WOPR ostrzega przed kruchym lodem

Każdego roku WOPR organizuje w całym kraju pokazy jak uniknąć wypadku na zamarzniętych wodach a także wydostać się spod lodu, w razie załamania tafli. Ostrzegają aby zachować rozwagę wybierając się zimą na spacer lub wędkowanie nad przeręblą.

Ratownicy pokazują jak samemu wydostać się spod lodu a także pomóc innej osobie używając każdej przydatnej rzeczy jak gałęzie, deski, linki czy nawet sanki. Zwykle w takich sytuacjach nie ma czasu aby czekać na pomoc WOPR lub straży pożarnej.

W zimie do akcji tego typu świetnie nadają się psy-ratownicy, mają inne rozłożenie masy ciała niż ludzie, dlatego mogą stąpać po cieńszym lodzie, są również bardziej wytrzymałe na zimno.

Lód nie wszędzie jest takiej samej grubości a jego wytrzymałość zależy od temperatury, najbardziej niebezpieczny jest podczas chwilowych ociepleń a także w marcu, kiedy przychodzą roztopy.

Świeży, tzw. czarny lód na wodach stojących mający 5 do 7 cm może utrzymać jednego człowieka, nie należy jednak po nim chodzić. Na grubości 10 cm może stać w miejscu dwóch ludzi, jest to minimalna grubość na której bezpiecznie jest wędkować.

Lód 12 centymetrowy pozwala na bezpieczną jazdę skuterem śnieżnym, motorem i bojerem, warstwa 20-30 cm utrzyma samochód osobowy. Lód szary lub śniegolód może mieć mniejszą wytrzymałość nawet o połowę, na wodach płynących o około 20 %, śnieg ma właściwości izolujące i wzmacniające ale zasłania pęknięcia ciśnieniowe i miejsca z otwartą wodą.

Na jeziorach należy uważać na szczeliny powstające podczas wahań temperatury, tworzą się co roku w tych samych miejscach (szczególnie jeśli na dnie znajdują się przeszkody), pęknięcie może spowodować silny wiatr lub przedostające się pod powierzchnię powietrze.

Ujścia ścieków, cieplejsze od reszty wody zamarzają tylko przy skrajnie niskich temperaturach, także w pobliżu mostów gdzie występują prądy i zbierają się spaliny samochodowe – lód w takich miejscach jest niebezpieczny.

Wiosną pod działaniem słońca i wiatru zwarta, krystaliczna struktura lodu zaczyna dzielić się na wąskie i długie kryształy ułożone w tzw. szpilki, dlatego nawet gruby lód jest wówczas kruchy i niebezpieczny.

Zbiorniki z wodą stojącą zamarzając i rozmarzają począwszy od brzegów gdzie wiatr gromadzi krę, pod wpływem minusowej temperatury łączą się ze sobą tworząc jednolitą, chropowatą powierzchnię, mniejsze od razu na całej powierzchni. Początkowo tworzy się cieńsza warstwa, która z czasem przyrasta, na środku jest zazwyczaj najsłabsza.

Poduszkowce ratują życie w całym kraju

W 2010 r. krakowski WOPR otrzymał od władz miasta nowy poduszkowiec. Rozwija prędkość 60 km/h, może poruszać się po wodzie, bagnach, mokradłach, śniegu, sypkim piasku, terenach o rozmiękłym lub skażonym podłożu.

Takie funkcje umożliwia napęd poduszkowy, dzięki któremu łódź nie tyle płynie co unosi się nad wodą czy lądem. Jest niewywracalny i nie zatapialny

Pozwala przetransportować ofiarę wypadku do brzegu bez wstrząsu. Uprawnienia do kierowania nim otrzymali 3 strażacy i 5 ratowników, ich liczba ma się zwiększać.

Łódź może się poruszać z prędkością do 100 km/h na lądzie, ze względów bezpieczeństwa ograniczono ją jednak do 60 km/h. Pomimo powszechnego zastosowania przeszkodę stanowią dla niego stopnie wodne na Wiśle w Dąbiu i stopień Kościuszko, przeszkody musiałby omijać po lądzie.

Krakowski WOPR zdecydował się poruszyć temat poduszkowca po jednej z ostrych zim, po której nastąpiły wiosenne roztopy a potem letnie powodzie i wylewy. Ratownicy dzielą się poduszkowcem ze strażakami.

Mazurskie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe od 2005 r. dysponuje nowoczesnym poduszkowcem skonstruowanym przez Instytut Lotnictwa w Warszawie. PRP-560 działa w warunkach zimowych i letnich, waży około 1 tony i rozwija prędkość 55 km/h. Pokonuje przeszkody do 30 cm wysokości, porusza się po kruchym lodzie, lądzie, wodzie, rozlewiskach i bagnach a także wszędzie tam, gdzie nie można dotrzeć łodzią lub samochodem.

Kadłub zbudowano w ten sposób, aby pojazd działał nawet w wypadku awarii układu napędowego lub uszkodzenia fartucha, może przewieźć w sumie pięć osób. Składa się z części załogowej czyli zabudowanej kabiny z laminatów, wyposażonej w panoramiczną szybę przednią i odsuwanymi, bocznymi drzwiami. Na tylnych siedzeniach można ułożyć nosze z rannym.

Posiada szyberdach i dwa reflektory dużej mocy, oświetlenie nawigacyjne do poruszania się w nocy. Silnik posiada moc 130 KM (pojemność 2 l), przenoszona jest poprzez sprzęgło tarczowe cierne i przekładnię pasową zębatą na obroty wentylatorów. Osiowy wytwarza ciąg a odśrodkowy zasila poduszkę powietrzną. Drugą ważną częścią jest fartuch workowy, jednokomorowy o dużej stabilności poprzecznej i podłużnej, wykonany z tkaniny łodziowej o zwiększonej odporności na ścieranie i inne uszkodzenia mechaniczne. Poduszkowiec posiada ster pionowy, nadający kierunek oraz poziomy – wysokości, kieruje się nimi za pomocą kierownicy i dźwigni.

Kategoria
WOPR
    WOPR określa się jako specjalistyczne stowarzyszenie skupiające ratowników wodnych na wszystkich zbiornikach otwartych i krytych. Powstał 11 kwietnia 1962 r. na mocy zarządzenia Przewodniczącego Głównego Komitetu Kultury Fizycznej. Do Państwowego Ratownictwa Medycznego został włączony ustawą z 8 września 2006 r., wydaną przez Ministra Spraw Wewnętrznych. WOPR to także jeden z członków międzynarodowej organizacji ratowników. Działalność współfinansuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Do zadań ratownika WOPR należy patrolowanie i obserwowanie terenu kąpieliska, reagowanie na sygnał wzywania pomocy. Kontrola urządzeń i sprzętu zapewniających bezpieczeństwo kąpieli a także strefy dla umiejących i nie umiejących pływać.
Niebezpieczny lód
    Każdego roku Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe organizuje w całym kraju pokazy jak uniknąć wypadku na zamarzniętych wodach a także wydostać się spod lodu. Ostrzegają aby zachować rozwagę wybierając się na zimowy lub wędkowkę nad przeręblą. Ratownicy pokazują jak samemu wydostać się spod lodu a także pomóc innej osobie używając każdej przydatnej rzeczy jak gałęzie, deski, linki czy nawet sanki. Zwykle w takich sytuacjach nie ma czasu aby czekać na pomoc WOPR lub straży pożarnej.