Mazurska Służba Ratownicza
Stacja Ratownictwa Wodnego w Okartowie powstała w czerwcu 1978 r. Założyły ją kluby żeglarski z południowej Polski, pod przewodnictwem Yacht Klubu „Bryza” z Kędzierzyna-Koźla. Działały przy większych zakładach pracy, dzięki czemu mogły rozporządzać większymi środkami i zorganizować Stację.
Początkowo jej założenie było wyrazem protestu środowiska żeglarskiego przeciwko brakowi zabezpieczenia Wielkich Jezior przez ratownictwo wodne (szczególnie ogromnego jeziora Śniardwy).
Poszczególne zakłady pracy wybrały do tego zadania swoich przedstawicieli, związanych ze sportami wodnymi. Byli wśród nich nurkowie, marynarze, ratownicy, żeglarze, motorowodniarze. Własnoręcznie wybudowali wszystkie urządzenia na Stacji, remontowali i przystosowywali do ratownictwa statki kupowane od rozmaitych armatorów.
W 1982 r. placówka była już rozbudowana, prężnie rozwijająca się dzięki finansowaniu ze środków klubów żeglarskich, które ponosiły cały ciężar jej utrzymania. Ochraniała całą południową część Wielkich Jezior.
Zmiany rozpoczęły się w 1989 r., część kadry musiała zrezygnować z pracy, zaczęło brakować pieniędzy. Dwa lata później Stacja została zarejestrowana w Urzędzie Kultury Fizycznej i Sportu w Warszawie a jej sytuacja uległa stabilizacji, Urząd dofinansowuje ją do tej pory chociaż resztę środków ratownicy muszą zorganizować sami.
Najpoważniejszym problemem jest znalezienie specjalistów do pracy na tym stanowisku. Kapitanowie statków, nurkowie, ratownicy nie mogą cały czas pracować jako wolontariusze co stwarza problemy z obsadzeniem wszystkich stanowisk w sezonie.
Od maja do października MSR zabezpiecza jeziora: Śniardwy, Seksty, Nidzkie, Buwełno i Orzysz, Warnołty, Mikołajskie, Bełdany, Guzianka Wielka i Mała, Tyrkło, Roś, Tałty, Buwełno, Ublik Mały i Wielki, Kępno, Tuchlin, Ryńskie, Kocioł, Białoławka oraz rzeką Pisę do miejscowości Wincenta.
Współpracując z WOPR, policją i strażą pożarną. Do głównych zadań należy niesienie pomocy żeglarzom na jachtach i innych jednostkach. Organizacja i rozbudowa posterunków wodnych, prowadzenie akcji informacyjnej na temat zagrożeń nad wodą, ratownictwa i nurkowania – także szkoleń z tego zakresu. MSR przeprowadza operacje ratownictwa wodnego, ochrony przeciwpożarowej na jednostkach pływających, zwalczania rozlewów olejowych i klęsk żywiołowych na terenie całego kraju.
Krótki zarys historii ratownictwa wodnego III
W 1945 r. reaktywowano Polski Związek Pływacki, jednak początkowo jego działalność nie była zbyt dynamiczna, kursy szkoleniowe organizowane przez związki pływackie odbywały się rzadko.
Dzięki inicjatywie D. Zagajewskiego ratowanie tonących weszło do programu nauczania AWF w 1952 r., w następnych latach wszystkie szkoły wyższe wychowania fizycznego wprowadzają szkolenia z ratownictwa wodnego. Na kursach organizowanych przez PZP i OZP dla instruktorów i trenerów pływania wprowadzono wykłady i ćwiczenia o tonących.
Ministerstwo Gospodarki Komunalnej, rozumiejąc wagę problemu, wydało zarządzenie z dnia 25 czerwca 1952 r. o warunkach korzystania z kąpielisk. Zarząd WOZP powołał Komisję Ratownictwa Wodnego.
Wprowadzono jednolite legitymacje dla ratowników II i I klasy oraz instruktorów ratownictwa wodnego, ujednolicono programy szkoleń obowiązujące na terenie całego kraju. W 1959 r. Zarząd PZP nakazał związkom pływackim powołanie Komisji Ratownictwa Wodnego, które miały organizować szkolenia dla ratowników.
Pomimo wielu dyskusji na temat konieczności powołania organizacji społecznej zajmującej się ratownictwem wodnym, dopiero 11 kwietnia 1962 r. zarządzeniem nr. 74 przewodniczącego Głównego Komitetu Kultury Fizycznej i Turystyki powołano Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Większy nacisk położono od tego czasu na rozszerzenie programów szkoleniowych, zwiększenie liczby godzin i wymagań egzaminacyjnych oraz szkolenie ratowników na wodach otwartych.
Opracowanie statutu WOPR trwało do 9 października 1967 r., kiedy został zatwierdzony przez Ministra Spraw Wewnętrznych, od tego momentu Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe zyskało pełnię praw. Dwa lata później na I Krajowym Zjeździe WOPR wybrano Prezesa Zarządu Głównego, Romualda Pietraszka, wiceministra żeglugi.
Pierwsze samodzielne jednostki powstały w Szczecinie, Białymstoku, Rzeszowie, Olsztynie, Zielonej Górze, Wrocławiu, Lublinie, Kielcach, Krakowie, Łodzi, Bydgoszczy, Warszawie, Poznaniu i Gdańsku.
Wprowadzono nowe stopnie: młodszy ratownik, ratownik wodny, starszy ratownik, instruktor ratownictwa wodnego WOPR, instruktor wykładowca WOPR (styczeń 1970 r.). Przeprowadzono weryfikację instruktorów ratownictwa wodnego i ratowników II i I klasy.
Od 1971 r. rozpoczęła się współpraca z FIS, trwająca do tej pory, nawiązano także współpracę z Towarzystwem Anastezjologów Polskich, co pozwoliło ulepszyć metody reanimacji.
Krótki zarys historii ratownictwa wodnego II
W edykcie znajdował się opis tzw. metody Eliasza, opracowanej przez nadwornego lekarza króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, Franciszka Kurcyusza, zamieszczony w jego dziele Opis chorób Prędkiego ratunku potrzebujących…
Kraków był pionierem w organizowania pomocy dla tonących, pierwsze swego rodzaju pogotowie ratunkowe powstaje pod koniec XVIII wieku. W nieodległym Lwowie w 1820 r. ukazuje się książka Nauka i sztuka Pływania zajmująca się problemami pomocy tonącym, holowania do brzegu i przedmiotom pomocnym w tym celu.
Ważnym tytułem była wydana w 1839 r. w Warszawie przez Radę Lekarską Królestwa Wiadomości o ratowaniu osób w stanie pozornej śmierci będących albo nagłą utratą życia zagrożonych pod redakcją A. Janikowskiego. Podkreślano potrzebę usunięcia z dróg oddechowych ciał obcych w przypadku ratowania osób wyciągniętych z wody i przywrócenie oddychania.
Z inicjatywy prawnika i dziennikarza Józefa Radwana w 1898 r. powstaje pierwsze na ziemiach polskich Cesarskie Towarzystwo Ratowania Tonących w Kaliszu, składające się początkowo z 99 członków. Wkrótce z inicjatywy Komitetu Kaliskiego Towarzystwa zostaje wydane Jak ratować tonących Leona Wernica. Książka nie tylko opisywała metody ratowania tonących, ale także wskazówki jak nie dopuścić do takiego wypadku.
Tymczasem w Warszawie działało Petersburskie Towarzystwo Ratowania Tonących, złożone z 63 członków. Utrzymywało ratowników na posterunkach wodnych przy ul. Leszczyńskiego i w pobliżu mostu kolejowego.
Kolejną ważną datą w historii polskiego ratownictwa jest rok 1926, kiedy na posiedzeniu Zarządu Polskiego Związku Pływackiego powołano Komisję Do Spraw Ratownictwa w Siemianowicach. Rok później Komisja ogłosiła 29 czerwca Dniem Ratownika, w którym należy organizować szkolenia i pokazy z zakresu ratownictwa. Rozpoczęto szkolenia ratowników wyznaczając kadrę instruktorską w okręgach: warszawskim, bielskim, giszowieckim, lipińskim, mikołowskim i świętochowickim.
Potem szkolenia odbywały się w Centralnym Instytucie Wychowania Fizycznego w Warszawie pod kierownictwem Kazimierza Laskowskiego, przeszkolonego w ratownictwie w Holandii. Kursy organizowanie były również w Gdyni, ostatni w 1938 r.
Krótki zarys historii ratownictwa wodnego I
Pierwsze towarzystwa dla ratowania zdrowia i życia tonących zaczęto zakładać w XVIII wieku. W 1767 r. w Amsterdamie powstaje Matschappy Tot Redding von Drenkelingen czyli Towarzystwo Ratowania Tonących, dwa lata później w Niemczech założono Hamburskie Zakłady Ratownictwa.
Stowarzyszenia były nie tylko modne ale i potrzebne, w latach 1772-1774 powołano liczne w największych miastach Europy jak Londyn, Paryż, Wiedeń, a także mniejszych jak Lille we Francji, Wenecja i Kopenhaga.
Problemem zapewnienia odpowiedniej wentylacji podczas udzielania pierwszej pomocy zajęli się lekarze, w 1776 r. profesor medycyny w Glasgow i Edynburgu oraz Lord Cathacart opisują szczegółowo intubację tchawicy i metodę wentylacji płuc.
Bardziej powszechny charakter ma wydana w 1799 r. Gimnastik für die Jugend w której autor, Guts-Muths, wiele miejsca poświęca ratownictwu wodnemu.
W XIX w. w Anglii powstaje Royal Human Society, propagujące ratownictwo wodne. Jego członkowie doktor Marschall-Hall, doktor Silvester i doktor Howard opracowali i upowszechnili metody sztucznego oddychania.
W tym czasie francuskie Towarzystwo Ratunkowe założone przez Raymonda Pitet, rozpoczyna działania w celu utworzenia międzynarodowej organizacji zrzeszającej ratowników z całego świata.
Pierwszy Międzynarodowy Zjazd Towarzystw Ratowniczych w 1879 r. w Marsylii, postanawia zgrupować wszystkie towarzystwa w jednej organizacji stworzonej w tym celu.
W 1908 r. w Berlinie ma miejsce kongres, któremu przewodniczy profesor Fryderyk Esmarck a dwa lata później kolejny w Saint-Quen, powołując Międzynarodową Federację Ratownictwa (od 1952 r. Międzynarodowa Federacja Ratownictwa, Niesienia Pomocy i Sportów Użytkowych).
Idea ratownictwa wodnego w Polsce także jest stara, już w 1775 r. dzięki staraniom księcia Czartoryskiego wydano książkę O ratowaniu tonących, a we Wrocławiu ogłoszono „Edykt Prędkiego Ratowania przez nagłe wypadki zaginionych w wodzie…” wydany przez rządzącego wówczas Śląskiem króla pruskiego Fryderyka II. Miał duże znaczenie w rozpowszechnieniu idei nowoczesnego ratownictwa, szczegółowo omawiał metody i techniki ratowania tonących, nadał także ratownictwu status prawny.
Opolski WOPR
Posiada drużyny w Opolu, Dobrzeniu Wielkim, Lipnie i Turawie (nad jeziorem Dużym i Średnim).
Oddziałem opolskiego WOPR jest także Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w Kędzierzynie – Koźlu, działające na terenie powiatów: Głupczyce, Strzelce Opolskie, Krapkowice, Olesno i Kędzierzyn – Koźle. Pracuje tu około pięćdziesięciu ratowników etatowych i 30 społecznych.
W czerwcu organizowane są Mistrzostwa Województwa Opolskiego w Ratownictwie Wodnym. Ratownicy i strażacy często biorą udział we wspólnych szkoleniach oraz pokazach, uczą się między innymi ratowania w warunkach powodziowych, organizują także Warsztaty.
Organizowane są kursy na stopień Młodszego Ratownika, Ratownika oraz Ratownika wodnego, kursy motorowodne na Sternika Motorowodnego, Starszego Sternika Motorowodnego i Instruktora.
Kursy dla płetwonurków obejmują stopień podstawowy i zaawansowany, nurkowanie nocne oraz w złej widoczności, nawigacji podwodnej (przy wykorzystaniu kompasu oraz znaków orientacyjnych na dnie), nurkowaniu w skafandrach suchych (uzyskanie pływalności zerowej i postępowanie w sytuacjach awaryjnych), nurkowaniu w zbiornikach pokrytych lodem, nurkowania głębokiego (do 40 metrów), na wrakach.
Kursy przygotowujące już zaawansowanych nurków do eksploracji wraków trwają średnio 3 do 4 dni, w tym około 4 godzin zajęć teoretycznych i minimum 4 godziny zajęć praktycznych.
WOPR szkoli także ratowników przedmedycznych z zakresu zabiegów podstawowych jak: resuscytacja, obsługa automatycznych defibrylatorów zewnętrznych, rozpoznanie zagrożenia życia, zastępcza wentylacja przy użyciu maski twarzowej, pośredni masaż serca (ucisk klatki piersiowej), algorytm postępowania w przypadku obecności ciała obcego w drogach oddechowych, z pozycji bocznej bezpiecznej.
Organizowane są także szkolenia przygotowujące do egzaminu z zakresu Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy dla ratowników WOPR, zgodnie z ustawą o Państwowym Ratownictwie Medycznym z dnia 8 września 2006 r. i Rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie kursu z zakresu kwalifikowanej pierwszej pomocy z 19 marca 2007 r. Mają one na celu przygotowanie ratowników jednostek współpracujących z Państwowym Ratownictwem Medycznym w czasie akcji ratowniczych, szczególnie udzielania pomocy w stanie nagłego zagrożenia zdrowia w miejscu zdarzenia do czasu przyjazdu karetki pogotowia.
Poduszkowce ratują życie w całym kraju II
Obecnie Mazurski WOPR posiada już 3 poduszkowce, ostatni otrzymał w grudniu 2010 r., zakupiony dzięki dofinansowaniu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wszystkie skonstruowano w Instytucie Lotnictwa w Warszawie.
Typ PRC 600 M ma udoskonalony napęd, większą kabinę, lepsze zdolności manewrowe oraz prędkość od 70 km/h na wodzie do 100 km/h na lądzie. Poduszkowce stacjonują w Skłodowie, Wierzbie i Giżycku.
Pojazdy zdobywają coraz większą popularność na całym świecie – w ratownictwie wodnym, lodowym, powodziowym, na wodach szybko płynących.
Policja rzeczna w Warszawie używa ich na Wiśle od dawna, patrolują rzekę w zimie. Polska Straż Graniczna otrzymała dwie łodzie do patroli na Zalewie Wiślanym.
W związku z tym, że pojazd unosi się na około 3 cm poduszce powietrznej, jazda jest płynna pomimo nierówności terenu. Na wodzie małe fale są niezauważalne, jednak większe trzeba pokonywać umiejętnie. Na lądzie radzi sobie z nachyleniem do około 20% przy starcie, rozpędzony pokonuje wzniesienia łatwiej. Wykonany w technologii kompozytowej z kadłubem wzmocnionym okuciami, jest odporny na korozję i złą pogodę.
Poduszka powietrzna powstaje kiedy wentylator zasysa powietrze z otoczenia i wtłacza pod spód pojazdu, sprężane jest wewnątrz komory powstałej pomiędzy dnem, gruntem i elastycznym fartuchem – unosząc łódź. Kiedy komora wypełni się powietrzem a pojazd uniesie na odpowiednią wysokość, nadmiar powietrza wydostaje się na zewnątrz.
Poduszkowce większe, mieszczące do 12 osób, ze względu na bezwładność w poruszaniu są wykorzystywane na większych jeziorach i rzekach, mniejsze do 4 osób na niewielkich akwenach. Warto jest go wyposażyć w słuchawki z intercomem ponieważ wszystkie poduszkowce działają głośno i utrudniają komunikacją. Nie sprawiają problemów z cumowaniem, pojazd wylatuje na ląd sam i osiada w dowolnym miejscu, nawet jeżeli brzeg jest stromy (może nawet wlecieć na przyczepę samochodową).
Olsztyńska policja od 2007 r. posiada poduszkowiec wyprodukowany przez polską firmę z Mysłowic. Wyposażony jest w czeski silnik o mocy 80 kM i szybkości 100 km/h na wodzie (120 km/h na lądzie). Mieści do 7 osób, jednak najlepiej działa z trzema pasażerami na pokładzie.
Poduszkowce ratują życie w całym kraju
W 2010 r. krakowski WOPR otrzymał od władz miasta nowy poduszkowiec. Rozwija prędkość 60 km/h, może poruszać się po wodzie, bagnach, mokradłach, śniegu, sypkim piasku, terenach o rozmiękłym lub skażonym podłożu.
Takie funkcje umożliwia napęd poduszkowy, dzięki któremu łódź nie tyle płynie co unosi się nad wodą czy lądem. Jest niewywracalny i nie zatapialny
Pozwala przetransportować ofiarę wypadku do brzegu bez wstrząsu. Uprawnienia do kierowania nim otrzymali 3 strażacy i 5 ratowników, ich liczba ma się zwiększać.
Łódź może się poruszać z prędkością do 100 km/h na lądzie, ze względów bezpieczeństwa ograniczono ją jednak do 60 km/h. Pomimo powszechnego zastosowania przeszkodę stanowią dla niego stopnie wodne na Wiśle w Dąbiu i stopień Kościuszko, przeszkody musiałby omijać po lądzie.
Krakowski WOPR zdecydował się poruszyć temat poduszkowca po jednej z ostrych zim, po której nastąpiły wiosenne roztopy a potem letnie powodzie i wylewy. Ratownicy dzielą się poduszkowcem ze strażakami.
Mazurskie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe od 2005 r. dysponuje nowoczesnym poduszkowcem skonstruowanym przez Instytut Lotnictwa w Warszawie. PRP-560 działa w warunkach zimowych i letnich, waży około 1 tony i rozwija prędkość 55 km/h. Pokonuje przeszkody do 30 cm wysokości, porusza się po kruchym lodzie, lądzie, wodzie, rozlewiskach i bagnach a także wszędzie tam, gdzie nie można dotrzeć łodzią lub samochodem.
Kadłub zbudowano w ten sposób, aby pojazd działał nawet w wypadku awarii układu napędowego lub uszkodzenia fartucha, może przewieźć w sumie pięć osób. Składa się z części załogowej czyli zabudowanej kabiny z laminatów, wyposażonej w panoramiczną szybę przednią i odsuwanymi, bocznymi drzwiami. Na tylnych siedzeniach można ułożyć nosze z rannym.
Posiada szyberdach i dwa reflektory dużej mocy, oświetlenie nawigacyjne do poruszania się w nocy. Silnik posiada moc 130 KM (pojemność 2 l), przenoszona jest poprzez sprzęgło tarczowe cierne i przekładnię pasową zębatą na obroty wentylatorów. Osiowy wytwarza ciąg a odśrodkowy zasila poduszkę powietrzną. Drugą ważną częścią jest fartuch workowy, jednokomorowy o dużej stabilności poprzecznej i podłużnej, wykonany z tkaniny łodziowej o zwiększonej odporności na ścieranie i inne uszkodzenia mechaniczne. Poduszkowiec posiada ster pionowy, nadający kierunek oraz poziomy – wysokości, kieruje się nimi za pomocą kierownicy i dźwigni.
Psy ratownicy w WOPR
O tym że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka, nikogo nie trzeba przekonywać. Zwłaszcza pracowników Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w licznych oddziałach na terenie całego kraju.
Szkolenie psów odbywa się według przyjętego przez daną szkołę programu, następnie ich umiejętności są weryfikowane podczas egzaminów. Klasę szczeniąt tworzą psy w wieku 6 miesięcy, klasa młodzieży mieści się w przedziale od 12 do 18 miesięcy, po ukończeniu 15 miesiąca psy dzielone są na 4 klasy.
Aby przejść z jednej klasy do drugiej, pies musi zdać egzamin, uzyskać wymaganą liczbę punktów oraz zaliczyć wszystkie ćwiczenia. Zadania obejmują na przykład aport z brzegu, skok do wody z łodzi i przypłynięcie do brzegu, w klasach wyższych holowanie łodzi do brzegu.
W klasie czwartej pies musi uratować dwie osoby znajdujące się około 30 m od brzegu, jedna udaje nieprzytomną, druga wzywa pomocy. Psi ratownik powinien podpłynąć do osoby krzyczącej, pozwolić się chwycić za kamizelkę a następnie podpłynąć do nieprzytomnego i chwytając za rękę doholować do brzegu.
Szkolenie jest stosunkowo drogie i trwa przynajmniej 2 lata, z drugiej strony labradory czy nowofundlandy potrafią zastąpić kilku ratowników, są też bardziej odporne na warunki atmosferyczne od ludzi.
Niestety w Polsce jest zaledwie 45 psich ratowników we wszystkich służbach, głównie nowofundlandy, chociaż rośnie liczna labradorów dzięki ich sile, odwadze i zamiłowaniu do kąpieli.
W samym WOPR pracuje 25 czworonogów: labradory, owczarki niemieckie i duże, szwajcarskie psy pasterskie. Pomagają ludziom już przeszło 30 lat, a ich przewodnicy nie wyobrażają sobie pracy bez psiego przyjaciela. Razem z człowiekiem są w stanie doprowadzić do brzegu nawet trzech tonących, sam ratownik mógłby pomóc zaledwie jednej osobie. Dzięki potężnym szczęką pies potrafi holować po wodzie łódź ważącą nawet 2 tony!
Psy pracują nie tylko w oddziałach ratownictwa wodnego ale także lawinowego i straży pożarnej. Dzięki doskonałemu węchowi mogą odszukać osoby zasypane przez gruz zawalonego budynku lub pod lawiną.
W aspekcie prawnym wykorzystywanie psów ratowniczych reguluje Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 4 lutego 2005 r. w sprawie zwierząt wykorzystywanych w akcjach ratowniczych, nie ujmuje jednak psów w ratownictwie wodnym, co stwarza utrudnienia w ich codziennej pracy.
Warto zostać ratownikiem II
Aby rozpocząć kurs Ratownika Wodnego kąpielisk i wód śródlądowych należy skończyć 18 lat, posiadać stopień ratownika WOPR, ważne zaświadczenie o ukończeniu kursu Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy. Mieć ważną legitymację WOPR z zaświadczeniem lekarskim o braku przeciwwskazań do pracy w charakterze ratownika. Oprócz tego patent sternika motorowodnego lub stermotorzysty i inny patent lub uprawnienie przydatne w ratownictwie wodnym. Przed rozpoczęciem kursu należy odbyć 100 godzin stażu ratownika WOPR, w tym 50 na kąpielisku śródlądowym.
Sprawdzian obejmuje przepłynięcie 50 m kraulem ratowniczym w czasie mniej niż 50 sekund, 400 m stylem dowolnym w czasie mniej niż 8 sekund oraz 25 m pod wodą i wydobycie 3 przedmiotów leżących w promieniu 5 m od siebie na głębokości od 2 do 4 m.
Uprawnienie pozwalają na wykonywanie pracy ratownika WOPR, udzielanie kwalifikowanej pierwszej pomocy, pełnienie funkcji kierownika zespołu ratowników na kąpieliskach i otwartych wodach śródlądowych.
W przypadku Ratownika Wodnego kąpielisk morskich, wymagania są podobne jak w przypadku Ratownika Wodnego kąpielisk i wód śródlądowych, z wyjątkiem odbycia 100 godzin stażu, w tym 50 na kąpielisku morskim. Kurs uprawnia do pracy jako ratownik WOPR, udzielania kwalifikowanej pierwszej pomocy oraz pełnienia funkcji kierownika zespołu ratowników na kąpieliskach, przybrzeżnych i wewnętrznych wodach morskich.
Kolejnym stopniem jest Starszy Ratownik WOPR. Aby rozpocząć kurs należy skończyć 19 lat, posiadać stopień ratownika WOPR, ważną legitymację WOPR z zaświadczeniem lekarskim o braku przeciwwskazań o zdolności do pracy w charakterze ratownika.
Potrzebny staż obejmuje 200 godzin pracy jako ratownik WOPR, w tym 50 godzin na wodach śródlądowych, 50 godzin na wodach morskich oraz 50 godzin na pływalniach (parkach wodnych). Dodatkowo opinię instruktora upoważnionego przez prezesa jednostki wojewódzkiej WOPR, dwa patenty lub uprawnienia przydatne w ratownictwie wodnym (potrzebne są oryginały dokumentów), wypełnioną kartę kandydata na kurs przygotowujący – formularz jest dostępny na stronie internetowej WOPR.
Stopień uprawnia do samodzielnej pracy na kąpieliskach, pływalniach, parkach wodnych, podczas zorganizowanych form wypoczynku, prowadzenia szkoleń podstawowych, asystowania na kursach przygotowujących na stopień młodszego ratownika, kierowanie zespołem ratowników WOPR.
Warto zostać ratownikiem
Według regulaminu pierwszym stopniem jaki należy otrzymać, aby móc zostać ratownikiem jest Młodszy Ratownik WOPR. Stopnie mają ograniczenia wiekowe.
Obecnie obniżono nieco wymagania na Młodszego Ratownika. Aby rozpocząć kurs należy mieć skończone 12 lat, być członkiem WOPR, posiadać kartę pływacką lub specjalną kartę pływacką. Potrzebna będzie także pisemna zgoda opiekuna oraz zaświadczenie lekarskie o braku przeciwwskazań do odbycia kursu. Młodszy Ratownik może pracować pod nadzorem w parkach wodnych, na pływalniach, kąpieliskach, śródlądowych obszarach wodnych i zorganizowanych formach wypoczynku.
Aby zostać ratownikiem należy ukończyć 16 lat, zdobyć stopień młodszego ratownika, legitymację członkowską WOPR z zaświadczeniem lekarskim, kartę pływacką (żółty czepek) oraz patent lub uprawnienie przydatne w ratownictwie wodnym. Może to być na przykład patent sternika lub płetwonurka.
Sprawdzian wstępny obejmuje przepłynięcie 100 m stylem dowolnym, na piersiach, w czasie poniżej półtorej minuty oraz przepłynięcie pod wodą 15 m bez łamania powierzchni.
Ratownik może samodzielnie pracować w parkach wodnych, na pływalniach, kąpieliskach, śródlądowych obszarach wodnych, podczas zorganizowanych form wypoczynku, może prowadzić szkolenia na poziomie podstawowym.
Ratownik Wodny Pływalni musi mieć ukończone 18 lat, stopień ratownika, ważny kurs Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy, ważną legitymację WOPR i zaświadczenie lekarskie o zdolności do pracy w charakterze ratownika ((ważne w tym roku kalendarzowym), dwa patenty lub uprawnienia przydatne w ratownictwie wodnym. Wymagany jest staż 100 godzin jako ratownik WOPR, w tym 50 na pływalni lub parku wodnym.
Kurs w zakresie kwalifikowanej pierwszej pomocy reguluje rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 19 marca 2007 r. i wiąże się z ustawą z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Obejmuje między innymi psychologiczny aspekt wsparcia poszkodowanego i medyczne czynności ratunkowe.
Sprawdzian na ten stopień obejmuje przepłynięcie 50 m kraulem ratowniczym w czasie poniżej 50 sekund, 400 m stylem dowolnym poniżej 8 sekund oraz 25 m pod wodą i wydobycie 3 przedmiotów leżących w promieniu 5 m od siebie, na głębokości od 2 do 4 m.
Uprawnia do wykonywania czynności ratownika WOPRR, udzielania kwalifikowanej pierwszej pomocy oraz pełnienia funkcji kierownika zespołu ratowników w parkach wodnych i na pływalniach.