Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe to stowarzyszenie, którego cele statutowe mogą być realizowane najpełniej we współpracy z innymi podobnymi organizacjami. Jest to możliwe między innymi dzięki członkostwu w ILS, czyli International Life Saving Federation (Federacji Ratownictwa Wodnego).
Jest to międzynarodowa organizacja zrzeszająca ratowników wodnych z 39 krajów i współpracująca z dalszymi 43 krajami. Polski WOPR jest członkiem ILS od roku 1970. Współpraca obecnie jest bardzo ścisła i przynosi wymierne efekty. Dzięki udziałowi w ILS polscy ratownicy mogą podnosić swoje kwalifikacje także za granicą, jak również mogą tam podejmować akcje ratownicze, jeśli posiadają specjalną legitymację ILS- jej wyrobienie jest możliwe dla ratowników, starszych ratowników i instruktorów WOPR.
Co takiego współpraca z ILS oznacza dla przeciętnego Polaka? Dzięki nawiązaniu szerokiej współpracy podnosi się poziom umiejętności ratowników, często też znacznie szybciej możemy uzyskać pomoc w postaci sprzętu lub dostępu do dokumentacji, a jak wiadomo, wszędzie tam, gdzie stawką jest bezpieczeństwo, sprawą kluczową jest właśnie szybkość działania, także w kwestiach administracyjnych. Dzięki współpracy z ILS polscy ratownicy udoskonalili nie tylko swoje własne umiejętności, ale także obowiązujące procedury, doprowadzając do tego, że w Polsce i wielu innych krajach na świecie obowiązują bardzo podobne procedury bezpieczeństwa. To z kolei sprawia, że poszczególne sygnały czy ostrzeżenia są bardziej zrozumiałe dla użytkowników kąpieliska. Możliwość korzystania z doświadczenia ratowników wodnych z innych krajów Europy i nie tylko to podstawa do stworzenia wspólnego, sprawnego systemu ratownictwa wodnego, który będzie kierował się jednolitymi standardami bezpieczeństwa.
Choć efekty współpracy z ILS dla wielu pozostają tajemnicą, spore grono osób pewnie dopiero po lekturze tego artykułu dowiedziało się o istnieniu takiej organizacji. Możemy być pewni, że gdyby WOPR nie był członkiem ILS nie byłoby możliwe zmniejszenie przeciętnej liczby utonięć ponad czterokrotnie. Przed przystąpieniem do ILS było to ponad 4 osoby na 100 tys., natychmiast po przystąpieniu do ILS dwa razy mniej, a po roku 2000 wskaźnik ten oscyluje nieco powyżej jednej osoby.
WOPR jest specyficzną instytucją, o której słyszymy głównie latem, i to przede wszystkim o tym, że pogotowie jest niedofinansowane i że zbyt mało jest akcji edukacyjnych. WOPR, który własnych środków ma niewystarczającą ilość, chętnie wspomaga inne akcje edukacyjne, choćby w ramach swoich możliwości merytorycznych. Stąd też logo WOPR może kojarzyć się z przedsięwzięciami fundacji czy organizacji niemających nic wspólnego z polskim systemem ratownictwa medycznego: Integracja i program „płytka wyobraźnia to kalectwo”, PGNiG („bezpiecznie nad wodą”) czy PVA („pływam bez promili”). Logo WOPR często pojawia się też przy okazji różnych lokalnych projektów i przedsięwzięć, a większości osób znane jest choćby z basenów czy kąpielisk, gdzie także w sezonie letnim można czasem spotkać instruktorów WOPR.
Edukacja jest jednym z celów statutowych pogotowia i zadanie to jest realizowane na wielu płaszczyznach. O różnych rodzajach szkoleń pisałem już w innym artykule, tutaj więc nie będę powtarzał tych informacji. Chciałem natomiast zwrócić uwagę na to, że WOPR angażuje się także w projekty innych firm i instytucji, i podobnie inne firmy chętnie wspierają WOPR, co także w sposób wydatny przyczynia się do zwiększenia bezpieczeństwa nad wodą. Przykłady takich firm to Nivea czy T-House. Kilka lat temu działalność WOPR bardzo mocno wsparł Polkomtel, właściciel sieci telefonii komórkowej Plus, rozpoczynając dziś już niemal samodzielny projekt 601100100.pl (początkowo tylko jako alarmowy telefon nad jeziorami mazurskimi).
WOPR jest rzadkim przykładem jak poprzez współprace z firmami i instytucjami z naprawdę najróżniejszych dziedzin życia gospodarczego i społecznego można szerzyć wiedzę na temat bezpieczeństwa. Nie można też przy tej okazji nie wspomnieć o kampaniach edukacyjnych na rzecz bezpieczeństwa w zimie- ciągle słyszymy o wchodzeniu na zbyt cienki lód, dramatycznych akcjach ratunkowych i wielu innych przypadkach. To, że mimo wszystko informacje te pojawiają się rzadziej niż kilka lat temu również jest zasługą zakrojonej na szeroką skalę kampanii edukacyjnej kierowanej głównie do wędkarzy podlodowych. WOPR przez szeroką współpracę staje się jedną z tych instytucji, które poprzez edukację najwyraźniej wpływają na stan bezpieczeństwa w czasie wakacji i nie tylko.
Pisząc o WOPR trudno nie wspomnieć o obowiązkach ratownika. Warto przede wszystkim zazna
czyć, że pozycja ratownika w strukturze organizacyjnej WOPR jest ściśle zdefiniowana. Jest on członkiem konkretnej drużyny i część zadań wykonuje we współpracy z innymi członkami drużyny. Oto podstawowa lista obowiązków, jakie ma ratownik WOPR.
- Obserwacja i szybkie reagowanie. To właśnie z tymi zadaniami najczęściej kojarzymy ratowników- ich zadaniem jest ciągła obserwacja terenu kąpieliska i błyskawiczna reakcja na jakikolwiek sygnał świadczący o tym, że ktoś potrzebuje pomocy.
- Ratownik WOPR jest osobą odpowiedzialną za kontrolę stanu urządzeń i sprzętu gwarantującego bezpieczeństwo na terenie kąpieliska. Tu zaliczyć należy między innymi indywidualny sprzęt ratunkowy, między innymi koła ratunkowe, ale również sprzęt WOPR, na przykład łodzie ratownicze.
- Kontrola stref- zadaniem ratownika jest zwracanie uwagi osobom nieumiejącym pływać na konieczność skorzystania ze strefy dla nieumiejących pływać. Zadania z tego działu pokrywają się także z zadaniami wymienionymi w punkcie 1.
- Wywieszanie flag informacyjnych na terenie kąpieliska.
- Zwracanie uwagi osobom nieprzestrzegającym regulaminu, a wszędzie tam, gdzie jest to niezbędne także powiadamiania za pomocą specjalnych urządzeń o zbliżającej się burzy.
- Aktualizacja danych meteorologicznych na tablicy informacyjnej, jeśli takowa znajduje się na terenie kąpieliska (a znaleźć się powinna).
- Codzienna kontrola głębokości kąpieliska. Kąpieliska są dynamiczne i w razie większych zmian głębokości ratownik ma prawo przesunąć obszar kąpieliska w wyznaczonych granicach lub czasowo zamknąć część lub całość kąpieliska.
- Oczyszczanie dna i powierzchni kąpieliska ze wszelkich przedmiotów, które mogłyby stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Oczywiście specyfika zadań jest różna, w zależności od charakteru kąpieliska. Zawsze jednak wszystkie wykonane działania ratownik odnotowuje w swoim dzienniku. Dzięki temu można kąpielisko utrzymać zawsze w należytym stanie, a jeśli dane stanowisko obejmie inny ratownik, od razu ma on pełną informację na temat tego, jakie czynności poprzednik wykonał, a jakich z różnych powodów nie zdążył. W zależności od istotności wykonywanych prac ratownik może także poprosić o pomoc ratowników z sąsiednich kąpielisk lub poprosić o wsparcie w jednostce nadrzędnej- na przykład w czasie szczególnie dużego ruchu turystycznego.
WOPR, poza działalnością związaną stricte z dbałością o bezpieczeństwo nad wodą zajmuje się także organizowaniem i przeprowadzaniem licznych kursów. Od strony administracyjnej odpowiada za to Komisja Edukacji WOPR, jednak dla nas z różnych powodów najistotniejsze będzie to, czego konkretnie można się nauczyć od instruktorów WOPR.
Podstawowym zadaniem jest oczywiście nauka pływania. To zajęcie w pewien naturalny sposób związane z WOPR-em, ale nie jedyne. Znacznie ciekawsze mogą okazać się kursy zachowania na wodach. Tutaj szczególną uwagą otacza się dwie grupy użytkowników wód- po pierwsze dzieci i młodzież, a po drugie osoby w wieku powyżej 50 lat. Podział ten ma oczywiście swoje źródło w niezbyt chlubnych statystykach wypadków, ale przyznać trzeba, że szkolenia te odnoszą zamierzony efekt. Mimo tego, jednak każdego roku sezon wakacyjny upływa ratownikom bardzo pracowicie.
Oczywistą gałęzią działalności WOPR jest szkolenie ratowników wodnych. Tutaj rozróżniane są trzy szczególne klasy: ratownicy na wodach stojących, płynących i szybkopłynących oraz lodzie. Ponieważ każdy z tych typów zbiorników wodnych ma swoją szczególną charakterystykę, także wobec ratowników stawia określone wymagania, o których mogą dowiedzieć się uczestnicy kursów od doświadczonych instruktorów WOPR. Oddzielne kursy prowadzone są dla ratowników WOPR- pierwsza kategoria kształci ratowników pozostających poza systemem WOPR, druga natomiast pozwala na zasilenie szeregów ratowników przez kolejne osoby. Konieczność tego rozdziału wynika ze szczególnej pozycji, jaką w systemie ratownictwa medycznego zajmuje WOPR. Ostatnio dużym zainteresowaniem cieszą się kursy ratownictwa podwodnego. W związku z tym, że nurkowanie jest sportem coraz popularniejszym, rośnie też zapotrzebowanie na doświadczonych ratowników nurkowych.
Komisja Edukacji WOPR jest także odpowiedzialna za przygotowywanie materiałów dydaktycznych i częściowo za opracowanie materiałów informacyjnych, szczególnie jeśli chodzi o ich część merytoryczną. Działalność Komisji w sposób pośredni i bezpośredni przekłada się na bezpieczeństwo na basenach, a także na akwenach otwartych naturalnych i sztucznych. Komisja ma także niemały wkład w opracowanie audytów kąpielisk oraz wytycznych przydatnych dla audytorów- to jednak dział czysto teoretyczny i administracyjny.
Komisja Ratownictwa jest jedną z jednostek WOPR, która zajmuje się głównie wyznaczaniem pewnych standardów
stosowanych przez Pogotowie, ale nie tylko. Ogólnie, kompetencje Komisji Ratownictwa można podzielić na 7 działów.
- Standardy bezpieczeństwa. W ramach tego działu Komisja Ratownictwa zajmuje się ustaleniem standardów bezpieczeństwa w obszarach zainteresowania WOPR. W praktyce sprowadza się to, do definiowania podstawowych pojęć i tworzenia najbardziej ogólnych wytycznych obejmujących ratowników WOPR, użytkowników akwenów i nie tylko.
- Taktyki i techniki ratownicze. To bardzo ważny dział Komisji, ponieważ pozwala wdrażać nowe techniki ratownicze, od których zależy ludzkie zdrowie i życie. Dzięki opracowaniu odpowiednich systemów i technik możliwe jest szybkie reagowanie na zagrożenie, a także niesienie pomocy przy jednoczesnym minimalnym zagrożeniu dla zdrowia i życia ratownika.
- Łodzie ratownicze. WOPR zajmuje się także ustalaniem parametrów łodzi ratowniczych i ich wyposażenia. To jedna z tych gałęzi działalności, o jakich mówi się niewiele, ale które definiują w dość szerokim zakresie przydatność sprzętu, jakim dysponuje WOPR. Dość powiedzieć, że od wyposażenia łodzi ratowniczej może zależeć nie tylko szybkość dotarcia na miejsce akcji, ale także zakres pomocy paramedycznej, jakiej można natychmiast udzielić poszkodowanemu.
- Szacowanie ryzyka. Dzięki umiejętnemu szacowaniu ryzyka udaje się opracować i wdrożyć nowe systemy ostrzegania i nowe standardy działania WOPR. Elementem szacowania ryzyka, jaki zna chyba każdy z nas (a na pewno powinien) jest system umożliwiający sygnalizację stanu bezpieczeństwa kąpieliska za pomocą kolorowych flag. Został on przystosowany do polskich warunków, a jego przełożenia dokonuje między innymi Komisja Ratownictwa.
- Zarządzanie kąpieliskami i pływalniami. To dziedzina niemal wyłącznie administracyjna, służąca zabezpieczeniu przez WOPR wszystkich miejsc, które takiego zabezpieczenia wymagają.
- Ratownictwo lodowe.
- Prewencja. To najbardziej rozbudowany dział tematyczny, jednocześnie będący jednym z najważniejszych- edukacja i odpowiednie systemy ostrzegania to pierwsza linia obrony przed żywiołem. To właśnie dzięki Komisji Ratownictwa WOPR możemy latem bezpiecznie wypoczywać nad wodą i cieszyć się wakacjami, jednocześnie pozostając świadomymi zagrożeń, jakie się mogą z tym wiązać.
Zmiany w finansowaniu służb ratowniczych
W listopadzie 2010 r. sejmowa komisja administracji i spraw wewnętrznych zarekomendowała dwie poprawki w projekcie budżetu na 2011 r. Zakładały zwiększenie środków na Ochotniczą Straż Pożarną, WOPR, GOPR i TOPR.
Poprawki zgłoszone przez Edwarda Siarkę z PiS, komisja przyjęła bez żadnego sprzeciwu, środki udało się znaleźć przez zmniejszenie wydatków w ramach „spraw wewnętrznych”. Oznacza to że zmniejszono finansowanie dwóch pozycji w dziale administracji publicznej oraz bezpieczeństwa publicznego i ochrony przeciwpożarowej.
Także podczas prac nad budżetem na 2010 r. MSWiA przeznaczyło dodatkowy milion złotych na bieżącą działalność ratowników górskich i wodnych, dodatkowe środki przekazano ratownikom mazurskim. Uratowało to przed katastrofą TOPR, który na bieżącą działalność musiał zaciągać kredyt w banku.
W sierpniu 2010 r. ukazał się raport NIK w sprawie finansowania WOPR i bezpieczeństwa nad wodą, poruszający problem zapewnienia stabilnego i przejrzystego systemu finansowania. NIK zauważył, że MSWiA nie nadzoruje odpowiednio wydawania pieniędzy. Przekazywane są przez wojewodów i samorządy, zamiast bezpośrednio, w dodatku nieregularnie i bez dokładnego rozpoznania potrzeb, co utrudnia planowy rozwój. Dla zapewnienia bezpieczeństwa, będzie także potrzebny kompleksowy spis stanu i potrzeb ratownictwa wodnego w całym kraju. Opracowanie specjalnych procedur postępowania w wypadku wystąpienia masowych, niebezpiecznych zdarzeń na wodzie, jak na przykład „biały szkwał” na Mazurach, należy je dodać do planów zarządzania kryzysowego.
Istnieje także potrzeba uruchomienia wspólnego, radiowego kanału ratowniczego, na którym służby mogłyby się ze sobą komunikować.
Na razie służby ratownicze starają się jak najwięcej skorzystać ze środków Unii Europejskiej.
W ramach Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Pomorskiego, gdański WOPR otrzymał dofinansowanie na zakup sprzętu ratowniczego, dofinansowano budowę Centrum Ratownictwa Wodnego w Sopocie, planowana jest także budowa Centrum Żeglarstwa. Tworzony jest regionalny zintegrowany system ratownictwa obejmujący OSP, WOPR, PCK oraz administrację państwową w tym także policję, straż graniczną, morską służbę poszukiwania i ratownictwa SAR.
Z funduszy unijnych finansowana są szkolenia na ratowników różnych stopni w całym kraju w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.
Mazurska Służba Ratownicza
Stacja Ratownictwa Wodnego w Okartowie powstała w czerwcu 1978 r. Założyły ją kluby żeglarski z południowej Polski, pod przewodnictwem Yacht Klubu „Bryza” z Kędzierzyna-Koźla. Działały przy większych zakładach pracy, dzięki czemu mogły rozporządzać większymi środkami i zorganizować Stację.
Początkowo jej założenie było wyrazem protestu środowiska żeglarskiego przeciwko brakowi zabezpieczenia Wielkich Jezior przez ratownictwo wodne (szczególnie ogromnego jeziora Śniardwy).
Poszczególne zakłady pracy wybrały do tego zadania swoich przedstawicieli, związanych ze sportami wodnymi. Byli wśród nich nurkowie, marynarze, ratownicy, żeglarze, motorowodniarze. Własnoręcznie wybudowali wszystkie urządzenia na Stacji, remontowali i przystosowywali do ratownictwa statki kupowane od rozmaitych armatorów.
W 1982 r. placówka była już rozbudowana, prężnie rozwijająca się dzięki finansowaniu ze środków klubów żeglarskich, które ponosiły cały ciężar jej utrzymania. Ochraniała całą południową część Wielkich Jezior.
Zmiany rozpoczęły się w 1989 r., część kadry musiała zrezygnować z pracy, zaczęło brakować pieniędzy. Dwa lata później Stacja została zarejestrowana w Urzędzie Kultury Fizycznej i Sportu w Warszawie a jej sytuacja uległa stabilizacji, Urząd dofinansowuje ją do tej pory chociaż resztę środków ratownicy muszą zorganizować sami.
Najpoważniejszym problemem jest znalezienie specjalistów do pracy na tym stanowisku. Kapitanowie statków, nurkowie, ratownicy nie mogą cały czas pracować jako wolontariusze co stwarza problemy z obsadzeniem wszystkich stanowisk w sezonie.
Od maja do października MSR zabezpiecza jeziora: Śniardwy, Seksty, Nidzkie, Buwełno i Orzysz, Warnołty, Mikołajskie, Bełdany, Guzianka Wielka i Mała, Tyrkło, Roś, Tałty, Buwełno, Ublik Mały i Wielki, Kępno, Tuchlin, Ryńskie, Kocioł, Białoławka oraz rzeką Pisę do miejscowości Wincenta.
Współpracując z WOPR, policją i strażą pożarną. Do głównych zadań należy niesienie pomocy żeglarzom na jachtach i innych jednostkach. Organizacja i rozbudowa posterunków wodnych, prowadzenie akcji informacyjnej na temat zagrożeń nad wodą, ratownictwa i nurkowania – także szkoleń z tego zakresu. MSR przeprowadza operacje ratownictwa wodnego, ochrony przeciwpożarowej na jednostkach pływających, zwalczania rozlewów olejowych i klęsk żywiołowych na terenie całego kraju.
Krótki zarys historii ratownictwa wodnego III
W 1945 r. reaktywowano Polski Związek Pływacki, jednak początkowo jego działalność nie była zbyt dynamiczna, kursy szkoleniowe organizowane przez związki pływackie odbywały się rzadko.
Dzięki inicjatywie D. Zagajewskiego ratowanie tonących weszło do programu nauczania AWF w 1952 r., w następnych latach wszystkie szkoły wyższe wychowania fizycznego wprowadzają szkolenia z ratownictwa wodnego. Na kursach organizowanych przez PZP i OZP dla instruktorów i trenerów pływania wprowadzono wykłady i ćwiczenia o tonących.
Ministerstwo Gospodarki Komunalnej, rozumiejąc wagę problemu, wydało zarządzenie z dnia 25 czerwca 1952 r. o warunkach korzystania z kąpielisk. Zarząd WOZP powołał Komisję Ratownictwa Wodnego.
Wprowadzono jednolite legitymacje dla ratowników II i I klasy oraz instruktorów ratownictwa wodnego, ujednolicono programy szkoleń obowiązujące na terenie całego kraju. W 1959 r. Zarząd PZP nakazał związkom pływackim powołanie Komisji Ratownictwa Wodnego, które miały organizować szkolenia dla ratowników.
Pomimo wielu dyskusji na temat konieczności powołania organizacji społecznej zajmującej się ratownictwem wodnym, dopiero 11 kwietnia 1962 r. zarządzeniem nr. 74 przewodniczącego Głównego Komitetu Kultury Fizycznej i Turystyki powołano Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Większy nacisk położono od tego czasu na rozszerzenie programów szkoleniowych, zwiększenie liczby godzin i wymagań egzaminacyjnych oraz szkolenie ratowników na wodach otwartych.
Opracowanie statutu WOPR trwało do 9 października 1967 r., kiedy został zatwierdzony przez Ministra Spraw Wewnętrznych, od tego momentu Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe zyskało pełnię praw. Dwa lata później na I Krajowym Zjeździe WOPR wybrano Prezesa Zarządu Głównego, Romualda Pietraszka, wiceministra żeglugi.
Pierwsze samodzielne jednostki powstały w Szczecinie, Białymstoku, Rzeszowie, Olsztynie, Zielonej Górze, Wrocławiu, Lublinie, Kielcach, Krakowie, Łodzi, Bydgoszczy, Warszawie, Poznaniu i Gdańsku.
Wprowadzono nowe stopnie: młodszy ratownik, ratownik wodny, starszy ratownik, instruktor ratownictwa wodnego WOPR, instruktor wykładowca WOPR (styczeń 1970 r.). Przeprowadzono weryfikację instruktorów ratownictwa wodnego i ratowników II i I klasy.
Od 1971 r. rozpoczęła się współpraca z FIS, trwająca do tej pory, nawiązano także współpracę z Towarzystwem Anastezjologów Polskich, co pozwoliło ulepszyć metody reanimacji.
Krótki zarys historii ratownictwa wodnego II
W edykcie znajdował się opis tzw. metody Eliasza, opracowanej przez nadwornego lekarza króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, Franciszka Kurcyusza, zamieszczony w jego dziele Opis chorób Prędkiego ratunku potrzebujących…
Kraków był pionierem w organizowania pomocy dla tonących, pierwsze swego rodzaju pogotowie ratunkowe powstaje pod koniec XVIII wieku. W nieodległym Lwowie w 1820 r. ukazuje się książka Nauka i sztuka Pływania zajmująca się problemami pomocy tonącym, holowania do brzegu i przedmiotom pomocnym w tym celu.
Ważnym tytułem była wydana w 1839 r. w Warszawie przez Radę Lekarską Królestwa Wiadomości o ratowaniu osób w stanie pozornej śmierci będących albo nagłą utratą życia zagrożonych pod redakcją A. Janikowskiego. Podkreślano potrzebę usunięcia z dróg oddechowych ciał obcych w przypadku ratowania osób wyciągniętych z wody i przywrócenie oddychania.
Z inicjatywy prawnika i dziennikarza Józefa Radwana w 1898 r. powstaje pierwsze na ziemiach polskich Cesarskie Towarzystwo Ratowania Tonących w Kaliszu, składające się początkowo z 99 członków. Wkrótce z inicjatywy Komitetu Kaliskiego Towarzystwa zostaje wydane Jak ratować tonących Leona Wernica. Książka nie tylko opisywała metody ratowania tonących, ale także wskazówki jak nie dopuścić do takiego wypadku.
Tymczasem w Warszawie działało Petersburskie Towarzystwo Ratowania Tonących, złożone z 63 członków. Utrzymywało ratowników na posterunkach wodnych przy ul. Leszczyńskiego i w pobliżu mostu kolejowego.
Kolejną ważną datą w historii polskiego ratownictwa jest rok 1926, kiedy na posiedzeniu Zarządu Polskiego Związku Pływackiego powołano Komisję Do Spraw Ratownictwa w Siemianowicach. Rok później Komisja ogłosiła 29 czerwca Dniem Ratownika, w którym należy organizować szkolenia i pokazy z zakresu ratownictwa. Rozpoczęto szkolenia ratowników wyznaczając kadrę instruktorską w okręgach: warszawskim, bielskim, giszowieckim, lipińskim, mikołowskim i świętochowickim.
Potem szkolenia odbywały się w Centralnym Instytucie Wychowania Fizycznego w Warszawie pod kierownictwem Kazimierza Laskowskiego, przeszkolonego w ratownictwie w Holandii. Kursy organizowanie były również w Gdyni, ostatni w 1938 r.
Krótki zarys historii ratownictwa wodnego I
Pierwsze towarzystwa dla ratowania zdrowia i życia tonących zaczęto zakładać w XVIII wieku. W 1767 r. w Amsterdamie powstaje Matschappy Tot Redding von Drenkelingen czyli Towarzystwo Ratowania Tonących, dwa lata później w Niemczech założono Hamburskie Zakłady Ratownictwa.
Stowarzyszenia były nie tylko modne ale i potrzebne, w latach 1772-1774 powołano liczne w największych miastach Europy jak Londyn, Paryż, Wiedeń, a także mniejszych jak Lille we Francji, Wenecja i Kopenhaga.
Problemem zapewnienia odpowiedniej wentylacji podczas udzielania pierwszej pomocy zajęli się lekarze, w 1776 r. profesor medycyny w Glasgow i Edynburgu oraz Lord Cathacart opisują szczegółowo intubację tchawicy i metodę wentylacji płuc.
Bardziej powszechny charakter ma wydana w 1799 r. Gimnastik für die Jugend w której autor, Guts-Muths, wiele miejsca poświęca ratownictwu wodnemu.
W XIX w. w Anglii powstaje Royal Human Society, propagujące ratownictwo wodne. Jego członkowie doktor Marschall-Hall, doktor Silvester i doktor Howard opracowali i upowszechnili metody sztucznego oddychania.
W tym czasie francuskie Towarzystwo Ratunkowe założone przez Raymonda Pitet, rozpoczyna działania w celu utworzenia międzynarodowej organizacji zrzeszającej ratowników z całego świata.
Pierwszy Międzynarodowy Zjazd Towarzystw Ratowniczych w 1879 r. w Marsylii, postanawia zgrupować wszystkie towarzystwa w jednej organizacji stworzonej w tym celu.
W 1908 r. w Berlinie ma miejsce kongres, któremu przewodniczy profesor Fryderyk Esmarck a dwa lata później kolejny w Saint-Quen, powołując Międzynarodową Federację Ratownictwa (od 1952 r. Międzynarodowa Federacja Ratownictwa, Niesienia Pomocy i Sportów Użytkowych).
Idea ratownictwa wodnego w Polsce także jest stara, już w 1775 r. dzięki staraniom księcia Czartoryskiego wydano książkę O ratowaniu tonących, a we Wrocławiu ogłoszono „Edykt Prędkiego Ratowania przez nagłe wypadki zaginionych w wodzie…” wydany przez rządzącego wówczas Śląskiem króla pruskiego Fryderyka II. Miał duże znaczenie w rozpowszechnieniu idei nowoczesnego ratownictwa, szczegółowo omawiał metody i techniki ratowania tonących, nadał także ratownictwu status prawny.